Nadanie objętości, definicji oraz utrwalenie skrętu na włosach falowanych oraz wurly należy do jednych z największych wyzwań. Dobór nieodpowiedniej metody stylizacji lub stylizatora może skutkować brakiem pożądanego efektu, a w efekcie porzuceniem wydobywania skrętu. Warto zatem zwrócić uwagę na kilka czynników, które grają ważną rolę przy stylizacji włosów falowanych i wurly.

W przypadku włosów falowanych i wurly trzeba poświęcić nieraz więcej czasu i cierpliwości na wydobycie i utrwalenie skrętu. Przykładowo loki typu 3 nawet bez stylizatora i tak będą się kręcić. Oczywiście, może pojawiać się puch, brak ładnej definicji, jednak skręt i tak jest mocno widoczny.

Włosy falowane i niekiedy wurly (także w zależności od porowatości i grubości włosów) także mają szansę falować się i kręcić bez stylizatora. Mogą dać też radę utrzymywać skręt! Jednak jest to już rzadszy przypadek. 

Często to dobór odpowiedniego stylizatora jest właśnie kluczowy!

Kupujemy setki odżywek, masek i olejów, dbamy o włosy i widzimy że ich kondycja się polepsza a skręt – dalej nie jest satysfakcjonujący. Często także po stylizacji włosy wyglądają źle. Są poklejone, suche, bez objętości. 

Wybór odpowiedniego stylizatora

Kwestia najważniejsza czyli odpowiedni stylizator. Dobór stylizatora jest zależny od rodzaju naszych włosów, ich grubości, porowatości, typu skrętu. Dziś skupimy się jednak na falach i włosach typu wurly. 

Coś od czego powinnyśmy zacząć to to jakiego efektu oczekujemy. Nie każdy stylizator będzie nam w stanie zapewnić zarówno objętość, definicję jak i długotrwałe utrwalenie.

Warto zatem skupić się przede wszystkim na tym czego oczekujemy. Przykładowo osobom, którym zależy na objętości, delikatnym podkreśleniu, naturalności oraz lekkości mają szansę sprawdzić się delikatniejsze stylizatory np. żele (także lekkie kremy) oparte na humektantach oraz pianki. Przykładami takich stylizatorów są Taft niebieski, Cantu Honey Gel, Eco style Black Castor & Flaxseed, Wellaflex 5 oraz wszelkie pianki. Przy stosowaniu jednak tego typu stylizatorów trzeba liczyć się z delikatniejszym utrwaleniem i możliwością szybszego rozluźniania skrętu. 

Jak określić moc utrzymywania skrętu przez stylizator?

Możemy wstępnie określić to analizując skład. Produkty zawierające w dużej ilości filmotwórcze polimery lub inne substancje powlekające lub usztywniające będą dawały mocniejsze utrwalenie. Przykładami takich stylizatorów są stosowane przeze mnie (Karolina) Syoss Man Power Hold oraz pomarańczowy Taft. Takie stylizatory polecane są zatem tym, którym zależy przede wszystkim na definicji i utrwaleniu włosów. 

Obecność w składzie stylizatorów emolientów w postaci olejów lub alkoholi tłuszczowych może wskazywać na zmiękczający efekt stylizatora. Emolienty mogą też pomóc w nadawaniu włosom mięsistości i definicji.

Warto zwracać uwagę na składy i poznać podstawowe składniki występujące w stylizatorach gdyż później podczas zakupów będzie nam łatwiej wybrać stylizator który będzie odpowiadał naszym potrzebom. Druga kwestia jest taka, że producenci często oznaczają produkty jako “Max hold”, a często ich obietnice nie idą w parze z efektem. 

Popularne substancje utrwalające skręt to:

  • PVP
  • …-Copolymer
  • …-Crosspolymer

Stylizatory można ze sobą mieszać!

Jeśli jeden jest dla nas za delikatny (słabo definiuje i nie utrzymuje skrętu) lub zbyt mocny (skleja, wysusza) to dobrym sposobem może okazać się połączenie tych stylizatorów w ramach jednego mycia. Wówczas możemy uzyskać całkiem inny, często korzystniejszy efekt. W takim przypadku dobrze jest notować sobie użyte produkty oraz ich ilości.

Sposób stylizacji

No dobrze, stylizator wybrany, mycie zrobione a włosy wyglądają mizernie. Co zatem może być powodem?

W zależności od stylizatora bardzo różny efekt może dać także:

  • sposób stylizacji
  • użycie odżywki bez spłukiwania
  • suszenie włosów dyfuzorem lub naturalne
  • i wiele innych.

Przedstawimy teraz najważniejsze aspekty które mogą wpłynąć na efekt końcowy stylizacji także w zależności od użytego stylizatora. 

Stylizacja na ociekające włosy

Stylizacja włosów ociekających wodą fajnie sprawdzi się w przypadku fal o niższym typie skrętu, zwłaszcza przy stosowaniu mocniejszych stylizatorów. Dzięki stylizacji na ociekające wodą włosy mamy szansę zminimalizować puch i ładniej podkreślić fale i loki. Ta metoda jednak może pozbawić je nieco objętości i tak jest w moim przypadku.

W przypadku zaś użycia delikatnych stylizatorów, żeli, pianek ta metoda w moim przypadku totalnie się nie sprawdza. Stylizatory, takie jak ECO Style gel, Cantu Honey, Wellaflex, pianka Pantee, pianka Syoss, Taft niebieski, DevaCurl zdecydowanie nie lubią się na moich włosach z tą metodą. Wówczas mój efekt to włosy lekko dociążone, pozbawienie objętości, brak utrwalenia włosów. 

Stylizacja na odsączone włosy

Ta metoda jest jedną z moich ulubionych i zazwyczaj w przypadku jej użycia osiągam najlepsze efekty. Włosy ociekające wodą odciskam z jej nadmiaru odżywką BS lub tylko rękami w zależności od stylizatora. Na takie wilgotne włosy aplikuję w kilku małych porcjach stylizator, przerzucając włosy raz na jedną raz na drugą stronę głowy. 

Ta metoda sprawdza mi się zwłaszcza kiedy używam delikatnych stylizatorów i gdy chcę aby efekt był bardzo naturalny. Tę metodę stosuję także gdy potrzebuję szybko umyć włosy ale jednocześnie sprawić aby były bardziej ujarzmione 🙂 

Wówczas stylizatory takie jak DevaCurl, Cantu Honey Gel czy ECO Style sprawiają że włosy są zbite w delikatne fale. Skręt nie jest jakoś wybitnie podkreślony, ale nie ma też większego puchu.

Metoda ta ma także szansę sprawdzić się z mocniejszym stylizatorem np. Syossem. Wówczas jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że uzyskamy sucharki i skręt będzie trwalszy. Dużo osób narzeka jednak i nie jest zadowolonych z efektu jaki daje im chociażby Syoss. Prawdą jest że fale po nim mogą być nieestetycznie poklejone, suche, a następnego dnia spuszone.

Mi niekorzystny efekt po Syossie czy Tafcie które są mocnymi stylizatorami pomagały niwelować dwa sposoby o których więcej poniżej 🙂

Dokładanie wody podczas stylizacji

  • Mocne żele. Mimo iż stylizator nakładamy na włosy odciśnięte lekko z wody to podczas dokładania kolejnych porcji żelu dodatkowo dokładam na dłonie porcję wody i wciskam we włosy razem z żelem. Ugniatam tak dokładnie przez kilka minut. Ilość żelu zależy od preferencji i rodzaju włosów.
  • Delikatniejsze żele. W tym przypadku powyższy sposób nie dawał mi za dużo korzyści, nie widziałam za bardzo różnicy. Wręcz włosy wyglądały jakby nie były wcale stylizowane. 

Stosowanie odżywki bez spłukiwania (BS)

To także element który ma bardzo duże znaczenie w stylizacji. Zwłaszcza kiedy jesteśmy tymi chcącymi skrętu trwałego ale jednocześnie nie chcemy efektu mocnych sucharków, spuszenia następnego dnia itd. 

W przypadku więc stosowania mocnych stylizatorów świetnym sposobem będzie dodatek odżywki bez spłukiwania przed stylizatorem. Także jej rodzaj może mieć znaczenie! W przypadku użycia humektantowego BSa, żelu zawierającego humektanty, a także deszczowej pogody na zewnątrz efekt raczej nie będzie zadowalający. 

Jako BS pod mocne żele mi najlepiej sprawdza się klasyczna wersja Cantu. Próbowałam kilku innych i efekty także były czasem całkiem okej. Jednak najczęściej wracam właśnie do Cantu, który świetnie zmiękcza i wygładza włosy przed żelem. Kiedy do takiej stylizacji dołożę jeszcze troszkę wody podczas stylizacji (o czym pisałam wyżej) osiągam swoje najlepsze możliwe GHD. Włosy są mięsiste, zbite, utrwalone.

Metoda stylizacji

Nie tylko sam dobór produktów do stylizacji i korzystanie z BS ma wpływ na efekt końcowy. Sam sposób nakładania kosmetyku także ma ogromne znaczenie.

Przykładowo w celu uzyskania grubszych pasm i luźniejszego skrętu fal można można zastosować dosyć prostą metodę. Wystarczy nałożyć stylizator metodą praying hands i ugniatać dokładając wodę lub nie w zależności od potrzeb. Taki sposób nakładania stylizatora sprawdzi się w szczególności dziewczynom o grubszych włosach.

Z kolei co może dać nam zarówno objętość jak i większą definicję pojedynczych pasm? Na przykład rozdzielenie pasm na drobniejsze przed aplikacją stylizatora, wgniecenie niewielkiej ilości BS i użycie mocniejszego żelu. Ta metoda może przypaść do gustu włosom cienkim, delikatnym, skłonnym do przyklapu (u mnie ta metoda sprawdza się najlepiej:).

Jest fajny sposób stylizacji dla osób, które walczą o większą definicję i utrzymanie skrętu. Polega na zawijaniu włosów w kilka grubszych rulonów (wokół własnej osi) i kolejno wgniataniu w nie stylizatora. 

Istnieje wiele metod stylizacji. Zarówno BS jak i stylizator lub stylizatory można nakładać w różny sposób. Warto eksperymentować z metodami stylizacji! Może okazać się, że któraś z metod szczególnie podpasuje naszym włosom, podczas gdy inna niekoniecznie.

Jakie są moje doświadczenia ze stylizacją wurly?

Sama na początku świadomej pielęgnacji używałam tylko jednego stylizatora. Był to jakiś oparty na utrwalających substancjach żel z Joanny. Taki stylizator utrwalał skręt włosów jednak pozostawiał klejąca powłokę, na następny dzień włosy były już poplątane i suche. Wówczas często ten efekt mnie nie zadowalał i odstawiałam go myśląc, że moje włosy są po prostu “dziwne”. Asi krem z Joanny także nieco kleił włosy. Dawał on jednak nieco więcej utrwalenia niż w przypadku mycia bez stylizatora, zatem była zadowolona. Były to jednak początki pielęgnacji i jeszcze wiele nie wiedziałyśmy 🙂

Po wielu latach pielęgnacji i testowaniu różnych produktów wiemy i umiemy już zaobserwować dokładnie, co jak działa na nasze włosy. Dla fal czy włosów wurly jakie posiadam musiałam wypróbować na swoich włosach wiele, aby zobaczyć co dzięki nim mogę osiągnąć. Istnieją takie produkty w mojej włosowej pielęgnacji, które potrafią mi dać zupełnie różne efekty. Dlatego tak ważne jest, aby nie rezygnować. Nie poddawaj się w momencie, gdy włosy niby chcą się kręcić, a skręt nie jest trwały ani zadowalający.

Podsumowanie

Warto próbować, testować, wymieniać się poradami z osobami o podobnym typie skrętu i rodzaju włosów. Wówczas jest większa szansa, że coś sprawdzi się także nam. 

Ja z moją siostrą mamy to szczęście, że mamy dwa zupełnie inny typy włosów i skrętu. Dzięki temu mamy szansę na co dzień wymieniać się spostrzeżeniami, co i jak działa na nasze włosy. 

Co jednak jeśli posiadam produkt, który nie radzi sobie z utrwaleniem moich włosów wurly? Taki produkt możemy albo komuś oddać, wymienić się albo… zużyć. Są to oczywiście rozwiązania nie dla wszystkich, bo jak wiemy, każdy posiada inne włosy, inne preferencje co do efektów.

Mycie i stylizacja włosów zajmuje mi zazwyczaj dużo czasu. O ile samo mycie jest w miarę krótkie to suszenie niestety potrafi trwać i trwać. Z powodu pracy i konieczności związania włosów także nie mam potrzeby ich stylizować, gdyż po związaniu i rozpuszczeniu włosów efekt i tak będzie mizerny. Sięgam wówczas po produkty (stylizatory), które sprawiają, że moje włosy stają się bardziej ujarzmione i dociążone, a zarazem fale nie są mocno utrwalone i podkreślone.  Bez ich użycia włosy byłyby nadmiernie lekkie, puszące.

Dodatkowo, różne efekty możemy uzyskać z różnymi odżywkami bez spłukiwania! Jako odżywkę bez spłukiwania można zastosować praktycznie każdą maskę. Najczęściej są to maski emolientowe, gdyż wygładzają i zmiękczają włosy. Jednak niektórym świetnie sprawdza się usztywnienie fundowane przez proteiny, a jeszcze innym lekkość i objętość po zastosowaniu humektantu.

Testuj na sobie!

Konfiguracji między BS, stylizatorem i metodą stylizacji może być mnóstwo! Także nie ma co się zniechęcać, a testować, próbować i nie bać się z pozoru dziwnych połączeń 🙂

Masz swoje ulubione stylizatory i metody stylizacji? Chętnie dowiemy się co najlepiej działa na Twoich falach i włosach wurly! 🙂

Karolina

Similar Posts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.