Czytanie składów w uproszczeniu

Notatka wizualna z podstawami oraz aplikacje do analizy składów

Czytanie składów i klasyfikowanie kosmetyków jako proteinowe, humektantowe, emolientowe lub mieszane (ich kombinacje) oraz określanie czy będą dla nas dobre lub niedobre stanowi ogromne wyzwanie szczególnie dla początkujących włosomaniaczek. My do tej pory często sięgamy po różne pomoce dotyczące danych składników, ich działania i wpływu na włosy i skórę głowy.

Kolejną notatką wizualną chciałybyśmy rozjaśnić nieco ten temat. Przedstawiamy Wam podstawowe informacje dotyczące składów kosmetyków i ustalania, do której grupy zaliczyć który produkt.

Czytanie składów to obszerny temat. Tak naprawdę o każdym pojedynczym składniku można zrobić podobne zestawienia (za co powoli zamierzamy się zabrać). Stąd też na grafice znajdują się mocno podstawowe informacje. Pomoże ona Wam z pewnością, jeżeli szukacie odpowiedzi na pytania:

  • jak określić, czy kosmetyk jest proteinowy, humektantowy, emolientowy?
  • co ogólnie znajduje się w kosmetykach?
  • jakie są nazwy najpopularniejszych składników znajdujących się w produktach do włosów?

Weźcie też pod uwagę, że nie zawsze można wprost określić czy dany składnik jest zły czy dobry. Często zależy to od tego, w jakiego rodzaju kosmetyku się on znajduje: przykładowo silikony niekoniecznie są wskazane w szamponach (chociaż i od tego są wyjątki), za to jak najbardziej w serach do zabezpieczania końcówek.

Jeżeli ciągle macie problemy z analizowaniem składów, a nie chce Wam się sprawdzać każdego składnika oddzielnie, to polecamy Wam pobrać sobie aplikację, która skanuje składy produktów:

  • Włosomaniaczka
  • Cosmetic Scan
  • Perfect Beauty
  • CosmEthics

Zachęcamy Was do sprawdzania składów, analizowania, obserwowania swojej reakcji na dany kosmetyk i składnik i notowania swoich spostrzeżeń. To z pewnością pomoże Wam w świadomej pielęgnacji, na tym ona między innymi polega!

TUTAJ pobierzecie notatkę wizualną z podstawami dotyczącymi analizowania składów. Jako kolejne na tapet weźmiemy zagadnienie także związane z tym tematem, a dokładniej kwestię tego, że dany składnik może być akceptowalny w zależności od tego gdzie, jak albo z czym jest użyty. Jako że pielęgnacja włosów to mocno zindywidualizowana sprawa, to tym bardziej zobaczycie, że nie wszystko jest takie czarno-białe jakby się mogło wydawać.

Wpadajcie na nasz instagram @curlywurlysistas, żeby być na bieżąco z nowościami 🙂

Myślicie, że przyda Wam się taka ściąga do czytania składów?

Życzymy Wam miłej niedzieli!
Asia i Karolina

curlywurlysistas

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are makes.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Top